sobota, 25 kwietnia 2015

5.Wspaniała noc...

W Pudełku znajduje się szczotka do włosów, szczoteczka do zębów, piękna koszula nocna w kolorze bordowym przewiązana złotą wstążką pod biustem, sięga mi do polowy uda. A na spodzie jest biały puszysty szlafrok dokładnie taki jak  na Ćwierćwiecze Poskromienia. Wtulam w niego twarz. ...Nagle przychodzi mi do głowy pomysł. Biorę bieliznę koszulę którą dostałam od Peety, i idę do łazienki, zdejmuje ubrania, rozsuwam drzwi kabiny,... Peeta stoi do mnie tyłem...

- Przyszłam umyć Ci plecy - Uśmiecham się
- A to w takim razie proszę - Podaje mi myjkę.
- Dziękuję za prezent, jest cudowny....
- Tak myślałem że Ci sie spodoba - Kiedy kończę, bierze ode mnie myjkę i delikatnie mnie myje jak bym była z porcelany.......Zaczynam go namiętnie całować.....Przyciska mnie lekko do ściany kabiny, unosi a ja oplatam nogi wokół jego bioder...Wiem że jego ciało tego chce, moje też....Pragnę go jak niczego na świecie.

- Chodźmy do sypialni - Mówię z chrypką w głosie, nie mam pojęcia skąd ona się wzięła. Wychodzimy powoli z łazienki, niesie mnie w stronę łóżka, delikatnie mnie na nim kładzie i już chce położyć się obok ale ja na to nie pozwalam, jeszcze bardziej go do siebie przyciągam..

- Katniss, teraz jest ostatnia szansa, później nie będę mógł się powstrzymać - Mówi z taka samą chrypką, a w jego oczach tańczą płomyki podniecenia. A ja odpowiadam tylko :

- Tak bardzo Cię pragnę .. - Po chwili, to się dzieje... jest cudownie,,,błogo,.. ... Rozkosz jakiej nigdy nie czułam aż do teraz, rozchodzi się po moim ciele..... Peeta pada obok mnie ciężko dysząc....
Leżymy oboje,ja wtulona w Peete .....

- Kocham Cię ....- Szepcze mi do ucha..przy okazji podgryzając płatek, z mojego gardła wydobywa się cichy jęk.....Po jego ciele przechodzi dreszcz.

- Ja Ciebie też, bardzo -  Ta noc jest najlepsza ze wszystkich dotychczasowych w moim zyciu, Przy nim czuję się bezpieczna... Ktoś wreszcie odwzajemnia moją miłość... Była jeszcze jedna osoba którą kochałam najbardziej, Prim. Moja mała siostra, była taka piękna jak prymulka, Za młoda na śmierć, miała jeszcze całe życie przed sobą..... I już jej nie ma, tak bardzo mi jej brakuje, chciałabym znów zobaczyć ją uśmiechniętą.. przytulić... .. Lecz to nie możliwe,,,,,,Zabił ją, Gale, mój najlepszy przyjaciel...To przez jego bomby zostało rozerwane jej ciało.... Były przyjaciel, dziś jest moim wrogiem........ Nawet nie wiem kiedy zasypiam ...








Następna notka dziś :) Lub jutro....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz