piątek, 24 kwietnia 2015

4.Białe pudełko ..

Po chwili rozlega się pukanie do drzwi, wpada Haymitch, pijany. Na nasz widok zaczyna się cieszyć.
- No właśnie, na to liczyłem. - Wchodzi do salonu, rozwala się na kanapie i oczywiście w ręku trzyma butelkę bimbru. 

- Ale na co ??  Nie rozumiem. - Marszczę brwi
- Peeta?? 
- Haymitch zadzwonił do mnie i wszystko mi opowiedział........ to co się z tobą dzieje - Blado się uśmiecha 

- Że co ??? Sam byś nie wpadł na to co się ze mną działo przez ten czas, kiedy Ciebie przy mnie nie było ?? - Wchodzę na górę i trzaskam drzwiami od sypialni, siadam na łóżku.... teraz żałuję że na niego nawrzeszczałam... a skąd on niby mógł wiedzieć... no właśnie, skąd ? Łzy płyną mi po policzkach, sama nie wiem czemu. Po chwili do pokoju wchodzi Peeta, podchodzi do łóżka, siada obok mnie i obejmuje mnie ciepłym ramieniem.. 

- Przepraszam, że Ci nie powiedziałem, i że zostawiłem Cię. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałem przyjechać, zobaczyć Cię. Znów mieć Cię w swoich ramionach.  Z dnia na dzień tęskniłem coraz bardziej. Nie chciałem znowu Cię skrzywdzić, nie po tym co zrobiłem Ci w 13....Przepraszam - Spuszcza głowę, łapię go za podbródek 
- Krzywdziłeś mnie tylko wtedy jak nie było Cię przy mnie, myślałam że już mnie nie kochasz, - Przytula mnie mocniej a ja się w niego wtulam, w MOJEGO Peete. 
- Tak bardzo Cię kocham, Katniss -Patrzy mi głęboko w oczy - Mam nadzieję że kiedyś mi wybaczysz - Mówi z nadzieją w głosie.

- Już dawno Ci wybaczyłam, a teraz pocałuj mnie - Patrzy na mnie nie pewnie po czym łączy nasze usta połączony miłością, namiętny pocałunek.,........... Odrywamy się od siebie tylko z powodu braku powietrza....Patrzę na zegarek jest 23;55.

- Zamieszkasz ze mną ? - Patrzę chwilę na niego , 

- Tak !!!!! - Wykrzykuję, on z powrotem mnie całuje. Odsuwam się od niego i mówię : 

- Moje rzeczy przeniesiemy jutro - Uśmiecham się.

-Emm....pożyczysz mi swojej koszuli ? - Peeta marszczy brwi, ja całuje go w czubek nosa.
- Muszę w czymś spać prawda ? - Od razu się rozpromienia
- Mam coś znacznie lepszego - Schodzi z łóżka, podchodzi do komody, z szuflady wyjmuje białe pudełko obwiązane fioletową wstążką, Podchodzi i podaje mi je,

- Mam nadzieję że Ci się spodoba, a ja idę się wykąpać - Znika w łazience.

Otwieram pudełko a w nim znajduję się ..... 











Następna notka jutro ;) 

1 komentarz:

  1. A w nim znajduje sie... haha mam dziwne przeczucia :D cudo *-*

    OdpowiedzUsuń