Z perspektywy Peety
Minęło już kilka dni ode kiedy Katniss jest w śpiączce. Od wypadku na schodach.. Dlaczego nie mogła iść ostrożniej ??? Ale dlaczego ja nie mogłem jej złapać ?? To pytanie dręczy mnie chyba najbardziej ze wszystkich., To moja i tylko moja wina. Wszyscy mi mówią że nie moja, to nikogo wina, po prostu tak musiało się stać. Nie zgadzam się z nimi, bo wcale nie musiało.Miałem ją chronić, miała przy mnie czuć się bezpiecznie.
A teraz co ?? Leży przeze mnie w szpitalu, w śpiączce już od 6 dni..
Już nie mogę wytrzymać bez niej, dzień bez niej jest dniem straconym. Brakuje mi jej uśmiechu, pocałunków... Tego że mogę przytulać ją dniami i nocami a ona wtulała się w moje ramiona.
Moja Ktaniss... Haymitch i Johanna mówią żebym odpoczął i nie siedział przy niej w szpitalu .
Ale ja nie mogę jej zostawić, nie tym razem...Zawsze będę przy niej,
W najgorszych i najlepszych chwilach jej pięknego życia.Tak bardzo ją kocham. Szepczę jej
żeby już do mnie wracała, bo bez niej nie ma mnie..Mam nadzieję żę mnie słyszy ..
Musi się dla mnie postarać. Musi do mnie wrócić. Nie zniósł bym, jak bym ją stracił.
Z samego rana idę do szpitala, do mojej ukochanej Ktaniss.
Kiedy wchodzę do szpitala jest dopiero 6:45. Ale pielęgniarki widzące mnie wchodzącego do jej sali
nic mi nie mówią, bo wiedzą że cokolwiek by powiedziały ja i tak nie posłucham.
Ktaniss leży spokojnie na łóżku, chyba nie męczą ją koszmary bo śpi spokojnie, zazwyczaj kiedy jej się coś śni to rzuca się na łóżku.. A ja nie mogę jej obudzić żeby ją uspokoić. Pozostaje mi tylko
trzymanie ją za rękę i szeptanie do ucha.
Jest taka piękna, taka naturalna. Moja Katniss. Podchodzę siadam na krześle obok łóżka i biorę ją za rękę. ......Siedzę tak już dobre kilka godzin, ale nigdzie się nie wybieram bez niej, nie jestem głodny....Nagle widzę jej ( piękna ) twarz wykrzywia się w grymasie i zaczyna się wiercić. Koszmary. Ciekawe czy sni jej się coś związanego ze mną.
- Katniss, Proszę obudź się ,Potrzebuję Cię...Kocham Cię z całego serca. Jestem moim całym światem, Proszę obudź się - Ze zmęczenia, kładę głowę na jej ręce, dodaje mi otuchy że nie długo się obudzi i znów będzie przy mnie. Oczy same mi się powoli zamykają, prawie przysypiam.,....Gdy nagle czuję, że ktoś zmierzwia moje włosy,... Katniss zawsze tak robiła...To sen, to na pewno jest sen.
- Ja również Ciebie, potrzebuję - Podnoszę powoli głowę ii ,..widzę jej przepiękne szare oczy wpatrzone we mnie i promienny usmiech na twarzy.
- Nie możliwe - mówię raczej sam do siebie .
- Myślałam że się ucieszysz, że się obudziłam - Nagle piękny uśmiech schodzi jej z twarzy a w jej oczach znikła błysk radości i pojawił się ból... Dopiero teraz do mnie dotarło co ja narobiłem..
- Katniss !!! - Przykładam usta do jej, i nie mogę się oderwać, tak bardzo mi jej brakowało przez ten długi czas,. Nie zwarzam uwagi na to czy ona tego chce, ale chyba tak, Bo odwzajemnia pocałunek, pogłębia go coraz bardziej. Nie możemy się od siebie oderwać...Jej usta smakują najlepiej na świecie !!
Przepraszam za tak długą przerwę w notkach, ale sami rozumiecie, nauka...testy itp . Wybaczcie :)) Ale za to dziś dwie notki.. mam nadzieję że się spodobają.. ;))
Jedyne do czego mogę się przyczepić to szybkie zakończenia akcji, powinnaś trochę Przeciągać długość wydarzeń, bo nie będziesz miała o czym pisać :)
OdpowiedzUsuńSpoczko ;)) mam dużo pomysłów :D
OdpowiedzUsuń