Spałam kilka godzin, może dlatego że byłam aż tak zmęczona rozmyślaniem, każę sobie być silną,ale to nie takie proste i po chwili wtulam się w poduszkę i zaczynam płakać, po cichu żeby nikt nie słyszał, płaczę dopóki lekarz nie wejdzie do mojej sali, żeby przekazać mi wiadomości o moim stanie.
- Witam,panno Everedeen, jak się dziś czujemy ? - Nie wiem dlaczego ale się uśmiecha,
- Dzień dobry, nie jest źle -
- Mam dla pani wiadomość
- Jaką ? - Nie wiem w ogóle o co chodzi
- Jest pani w ciąży to już 2 tydzień, Gratuluję.
- Że co ? Jak to ?
- Po prostu - usmiecha się jeszcze raz i wychodzi. Zostaje całkiem sama z moją traumą.
Przecież to dziecko Gale'a, On ...on mnie przecież .......- Nie to nie możliwe ja nie mogę urodzić tego dziecka, Nie mogę, to dziecko będzie poczęte przez krzywdę, moją krzywdę. Zaczynam krzyczeć na całe gardło.
- Katniss, obudź się słyszysz ? Obudź się , kochanie to tylko zły sen. - Budzę się cała zlana potem. i od razu znajduję się w ramionach Peety,
-Nie zostaw mnie, ty mnie zdradziłeś, slyszysz, puszczaj - Ale on nie puszcza, jeszcze mocniej mnie przytula
- Katniss, kochanie, nigdy tego bym tego nie zrobił. To wszystko to tylko bardzoo zły sen, jestem przy tobie i zawsze będę ...na zawsze - Ja powoli uspokajam się w jego silnych ramionach.
Odsuwam się powoli od niego.
- Więc to tylko zły sen ..zły sen - Spoglądam na rękę gdzie powinnam mieć ogromnego siniaka ale nie ma nic, ani zadraśniećia.
- TO TYLKO SEN !! - Krzyczę i rzucam się na Peete, oboje upadamy Peeta plecami na podłogę a ja na nim.
- Przepraszam - Jest mi naprawdę głupio.
- Nie musisz za nic przepraszać, Kocham cię - Zaczynam go całować tak jak by miało zależeć od tego nasze życie. Kiedy się od niego odsuwam tylko na chwile mówi
- A to za co ? - Uśmiecha się, widać podoba mu się to. ja również się uśmiecham.
- Po prostu za to że jesteś - Chwilę się we mnie wpatruje po czym mnie całuje, przeturlaliśmy sie i teraz to on nade mną się pochyla,
- Jak mógłbym Cię zostawić, ? Jak mógłbym pozwolić żebyś była sama ? Katniss, nigdy tego nie zrobię dopóki ty mnie nie odprawisz, jak zechcesz to odejdę z krwawiącym sercem, ale zrobię wszystko żebyś była szczęśliwa, rozumiesz ? Kocham Cię najbardziej na świecie - Nie wierzę, on zrobił by wszystko..dla mnie...
- Chcesz żebym była najszczęśliwsza na świecie, ? - Kiwa głową .
- To przyrzeknij że nigdy mnie nie opuścisz i nigdy nie zostawisz ...nigdy, niezależnie od tego co by się działo. obiecaj, że zawsze i na zawsze będziesz przy mnie, - Widzę ulgę w jego oczach i pełno miłości.
- Przyrzekam !! Obiecuję ! OD ZAWSZE, I NA ZAWSZE. - Nie pewnie na mnie patrzy.
- A teraz, mnie pocałuj - Uśmiecha się i łączy nasze usta w namiętny pocałunek.. zatracam się w nim, on tak cudownie smakuje, nie wyobrażam sobie jak mogła bym funkcjonować bez niego.
Pomimo trudności jakie sprawia podłoga on oplata mnie swoimi dłońmi w talii, unoszę się lekko żeby mu to ułatwić.
Nie wiem jak długo tak leżymy,,
- Sądzę że na łóżku było by wygodniej - Zgadzam się z nim, powoli on podnosi się z podłogi, podaje mi rękę i pomaga wstać, po czym oboje kładziemy się na łóżku oczywiście ja wtulona w jego pierś, ciepło bijące od jego ciała, ogrzewa całą mnie,..
- Co Ci się śniło ? - Szepcze do mojego ucha przy okazji je drażniąc. Uwielbiam kiedy tak robi.
- Nie chcesz wiedzieć - Też szepczę, ten ton wydaje się odpowiedni.
... Peeta już o nic nie pyta, a ja zasypiam wtulona w niego.
Postaram się jak najszybciej wstawić nowy wpis :* ♥♥
Ja się przestraszyłam, że ten sen to prawda! Całe szczęście wszystko w porządku :) Fajny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :* . Cieszę się że Ci się spodobał ♥♥♥
OdpowiedzUsuń