niedziela, 7 czerwca 2015

24,Nigdy mnie nie stracisz.

Budzę się sama w łóżku, nigdzie nie widzę Peety, po igrzyskach jednak coś mi pozostało, szybko wstaję nie mam czasu żeby zakładać szlafrok, wciskam jak najszybciej kod i wybiegam z naszego przedziału, wpadam z impetem do pomieszczenia gdzie znajduje się telewizor itp. na kanapie siedzi Haymitch Effie i Peeta, ogarnia mnie ulga podbiegam do Peety i wtulam się w  niego,jest zaskoczony, ale i tak mocno mnie do siebie przytula, moje serce powoli wraca do normalnego rytmu.
-Katniss co się stało ? - Juz się uspokoiłam na tyle że mogę mu odpowiedzieć.
- Strasznie się wystraszyłam- łzy zaczynają płynąć po moich policzkach, nie wiem czemu. Peeta chyba to zauważa bo bierze mnie na ręce tak aby nikt tego nie widział
- To może my już pójdziemy - Idziemy do naszego przedziału, Peeta z ledwością wpisuje kod, dopiero udaję się mu za drugim razem
podchodzi do łóżka po czym mnie na nim delikatnie kładzie
- Hej, co się dzieje - w jego oczach widzę troskę i niepokój.
- Sama nie wiem, po prostu spanikowałam że nie ma Cię przy mnie, że może mnie zostawiłeś bo mnie już nie chcesz, naprawdę nie mam pojęcia. -
- Katniss, przestań tak myśleć, przecież wiesz że jesteś dla mnie najważniejsza i nigdy Cię nie zostawię - Przygarnia mnie do siebie a ja się w niego wtulam, tylko on umie mnie uspokoić, pocieszyć.
Uwalniam się z uścisku i zaczynam go całować, mocno i namiętnie, zarzucam mu ręce na szyję a on oplata mnie rękoma w talii, po chwili leżymy oboje na łóżku całując się i przytulając. .
- Nie chcę Cię stracić - Z moich oczu zaczynają płynąć łzy, nie umiem ich powstrzymać
- Katniss, kochanie, nigdy mnie nie stracisz, nigdy rozumiesz ? Odejdę tylko wtedy kiedy ty mnie odprawisz...i tylko wtedy, kocham Cię, rozumiesz? Kocham, jesteś dla mnie wszytskim, całym moim światem - Patrzę w jego przepiękne niebieskie tęczówki, zawsze patrzy na mnie z taką samą miłością a nawet z dnia na dzień coraz większą, chociaż nie wiem czy można bardziej kochać jak ja Peete.
- Ja Ciebie też kocham, bardzo, nie dała bym sobie rady bez Ciebie, jesteś moim powietrzem a bez powietrza nie można żyć,wszystkim.......Wszystkim...zasypiam




Ktaniss, moja Katniss teraz śpi spokojnie wtulona we mnie, uwielbiam jej zapach jest taki,..taki,..znajomy taki mój,  jej twarz jest taka spokojna kiedy śpi, kiedy nie ma koszmarów. Mówi że to dzięki mnie, ale nie wiem może to prawda. Jest taka piękna, naturalna, kosmyki włosów zsunęły się jej na twarz więc odgarniam je delikatnie żeby jej nie obudzić, jak ja uwielbiam ją dotykać...Nigdy nie chciałem jej skrzywdzić i nie chcę, nigdy nie zrobię czegoś czego ona by nie chciała, nigdy,,, Jest dla mnie wszystkim, tak bardzo ją kocham. Mógłbym patrzeć na nią godzinami, dniami, latami.   Pamiętam jak zawsze patrzyłem kiedy ona idzie do szkoły, jak wraca, zawsze,.....Zawsze była dla mnie ważna, od razu jak ją zobaczyłem, zawsze coś dla mnie znaczyła, kochałem ją, ale ona nie zwracała na mnie uwagi,....Czasami zdawało mi się że patrzy na mnie, ma takie piękne szare oczy, ona myśli że to zwykłe szare ze  złożyska, każde dziecko miało takie, ale ona szczególne ze specjalnym błyskiem który chyba tylko ja zauważam. 

Przyciągam ją mocniej i delikatnie do siebie, wciąż nie mogę uwierzyć w to że ona ze mną jest, właśnie ze mną, kiedyś wyobrażałem sobie że patrzy bez przerwy na mnie, że jest mną zainteresowana ale to były tylko głupie wyobrażenia. Nie dam jej skrzywdzić, nikomu, nigdy nie zastanawiałem się jak umrę ale umrzeć za kogoś, kogo się kocha, wydaje się dobrą śmiercią. 
W końcu zasypiam 




- Cytat ze zmierzchu ♥ :* ~ Bella :)

1 komentarz: